8 NOWYCH tras na wózek w Beskidzie Śląskim, Małym i Żywieckim

KONIECZNIE PRZECZYTAJ TEŻ PIERWSZĄ CZĘŚĆ ZESTAWIENIA TRAS NA WYCIECZKĘ Z WÓZKIEM: 10 TRAS NA SPARCER Z WÓZKIEM W BESKIDZIE ŚLĄSKIM

  1. Spacer na Trójstyk (Beskid Śląski)
  2. Szlak Kamyka (Beskid Śląski)
  3. Na Kozią Górę dawnym torem saneczkowym (zielony szlak) (Beskid Śląski)
  4. Magurka Wilkowicka z Wilkowic (Beskid Mały)
  5. Kamieniołom w Kozach i Wilczy Staw (Beskid Mały)
  6. Przełęcz Bukowska pod Trzonką (Beskid Mały)
  7. Hala Boracza (Beskid Żywiecki)
  8. Średni Grojec (Kotlina Żywiecka)

1. spacer na trójstyk (beskid śląski)

pełny opis trasy oraz opis ciekawych miejsc w okolicy (jaworzynce, istebnej i koniakowie) znajdziesz tutaj.

Aby wybrać się do miejsca, gdzie spotykają się granice Polski, Słowacji i Czech, musimy pojechać do Jaworzynki. Udajemy się do przysiółka Trzycatek i docieramy aż do zakazu ruchu – tutaj też znajduje się pętla autobusowa, a obok niewielki parking. Stąd do Trójstyku czeka na już tylko 1 km spaceru – droga wiedzie asfaltem, można się wybrać na ten spacer każdym rodzajem wózka. Na początek idziemy lekko w górę wśród zabudowań, a następnie wychodzimy na otwarty teren z pięknymi widokami, a droga zaczyna schodzić mocno w dół. cieramy do końca asfaltu, tutaj przebiega granica, na sam Trójstyk musimy skręcić w lewo: zejść w dół po schodkach, a z wózkiem po podjeździe, wzdłuż granicy. Docieramy do granitowego monolitu z polskim godłem i inskrypcją „Rzeczpospolita Polska”. Jest to jeden z wierzchołków trójkąta, pozostałe monolity będące kolejnymi wierzchołkami tego trójkąta znajdują się po stronie słowackiej i czeskiej. Sam Trójstyk znajduje się w środku okręgu opisanego na tym trójkącie i wypada w jarze Wawrzaczów Potok.

Długość trasy: ok. 2 km

Suma podejść: ok. 80 m

Dojazd: Jadąc drogą 943 od strony Koniakowa lub drogą 941 od strony Wisły, dojeżdżamy do ronda w Istebnej, gdzie spotykają się te dwie drogi i wybieramy zjazd na Jaworzynkę. Jedziemy cały czas prosto za główną drogą, aż do ronda, przy którym znajduje się niewielki parking (dalej zakaz ruchu)

Parking: przy rondzie na końcu drogi (dalej zakaz ruchu), obok przystanku autobusowego, GPS: 49°31’25.8″N 18°51’26.7″E

PEŁNY OPIS TRASY Z PRAKTYCZNYMI WSKAZÓWKAMI ZNAJDZIESZ TUTAJ

2. szlak kamyka (beskid śląski)

pełny opis trasy znajdziesz tutaj.

Na Szlak Kamyka wyruszamy z Górek Wielkich w gminie Brenna. Samochód zostawiamy przy Dworze Kossaków (można przy okazji zwiedzić Dwór lub mieszczące się obok Muzeum Zofii Kossak). Tutaj startuje Szlak Kamyka, oznaczony biało-niebieskimi kwadracikami. Przez niedługi fragment wiedzie wzdłuż drogi, asfaltem, jednakże wkrótce skręca na polną drogę – odtąd jazda już będzie terenowa, dlatego trasa ta jest odpowiednia tylko dla wózków, które radzą sobie w terenie. Idziemy polną drogą, wzdłuż alei drzew, całkowicie płaską, a następnie skręcamy w lewo i tu już zaczynamy piąć się łagodnie w górę. Teraz trasa momentami wiedzie leśną ścieżką, momentami płytami betonowymi. Warto rozglądać się wokół, szczególnie spoglądając na mijane pola, bo można tu wypatrzeć zające, sarny, czy latające nad polami myszołowy. Docieramy znów do zakrętu, tym razem w lewo i czeka nas kilkudziesięciometrowy, niedługi odcinek, najbardziej wyboisty i czasami błotnisty, który pewnie będzie największym wyzwaniem do przejścia trasy z wózkiem, ale do pokonania. Dalej już czeka nas szeroka szutrowa ścieżka przez las, wygodna i nieznacznie wznosząca się. Docieramy do Bacówki Bucze – tu kończy się Szlak Kamyka. Na tablicach edukacyjnych możemy przeczytać o tutejszej przyrodzie i kulturze pasterskiej, zaś przy bacówce od wiosny do jesieni jest szansa na spotkanie stada owiec, co zawsze cieszy dzieci. Warto podejść także kawałek ścieżką skręcającą w prawo, mocno w górę – stąd roztacza się całkiem ładny widok na Górki Wielkie i Zebrzydkę.

Długość trasy: ok. 2 km (w jedną stronę)

Suma podejść: ok. 100 m

Dojazd:Jadąc drogą ekspresową S52 wybieramy zjazd na Skoczów, Wisłę i Brenną – pierwszy skręt w prawo prowadzi do restauracji, my wybieramy drugi – na Brenną. Skręcamy w lewo na wiadukt i dalej jedziemy cały czas prosto, aż do skrzyżowania z ul. Skoczowską (tutaj znajdują się drogowskazy do Hotelu Koss i Dworu Kossaków). Skręcamy w lewo w tą właśnie ul. Skoczowską, a następnie w prawo w ul. Stary Dwór

Parking: Bezpłatny parking znajduje się bezpośrednio przy Dworze Kossaków, GPS: 49°46’55.9″N 18°49’41.9″E

PEŁNY OPIS TRASY Z PRAKTYCZNYMI WSKAZÓWKAMI ZNAJDZIESZ TUTAJ

3. na kozią górę dawnym torem saneczkowym (BESKID ŚLĄSKI)

PEŁNY OPIS TRASY ZNAJDZIESZ TUTAJ.

W 2022 r. całkowicie zmienił się zielony szlak na Kozią Górę, biegnący dawnym torem saneczkowym. Pierwszy odcinek na długości ok. 1 km to pnąca się wyraźnie w górę, gładka, wybetonowana ścieżka. To bardzo kontrowersyjne rozwiązanie przysporzyło sobie wielu przeciwników, jedno jednak można o nim powiedzieć, że wózkiem jedzie się po tej betonowej ścieżce wygodnie. Kończy się ona jednak w dość zaskakujący sposób, nagle i przechodzi w ścieżkę szutrową. Ta jednak też jest wygodna do przejścia z wózkiem – jedynymi trudnościami są drewniane odprowadzenia wody, przecinające ścieżkę i kilka podejść, dość mocnych pod górę, ale krótkich. Po drodze mijamy taras widokowy z drewnianymi leżakami, drewniane instalacje z ogromnymi liśćmi, powstają też kolejne elementy, które mają urozmaicić ścieżkę. Na zakrętach odtworzono bandy dawnego toru saneczkowego. Jedynie krótki fragment, od skrzyżowania szlaków zielonego i niebieskiego do schroniska jest bardziej kamienisty i może być nieco niewygodny.

Podejścia: 333 m

Długość trasy:  w jedną stronę: ok. 2,5 km

Dojazd i parkingi:

Jadąc od centrum Bielska drogą 942 w kierunku Szczyrku należy skręcić w prawo, a zjeżdżając z drogi ekspresowej na zjeździe Mikuszowice (uwaga! na tym węźle należy się kierować na Centrum, a nie na Mikuszowice) – w lewo (na pierwszych światłach), w ul. Szeroką (jadąc od centrum: za banerem reklamowym Restauracji Wirtuozeria i Hotelu na Błoniach). Przy samych błoniach znajduje się dość spory parking przy ul. Czołgistów (pod Hotelem na Błoniach; uwaga! część miejsc postojowych jest wytyczonych wyłącznie dla gości hotelu), gdzie można śmiało szukać miejsc w tygodniu, a w weekendy warto rozglądać się już za miejscem postojowym już od pierwszych napotkanych parkingów po wjeździe na ul. Szeroką. Jeśli tam brak wolnego miejsca, parę miejsc znajdzie się też na szerszych poboczach np. przy Pocztowej (uwaga – częściowo jednokierunkowa).
GPS: 49°46’52.1″N 19°03’12.3″

PEŁNY OPIS TRASY Z PRAKTYCZNYMI WSKAZÓWKAMI ZNAJDZIESZ TUTAJ

4. magurka wilkowicka z wilkowic (BESKID MAŁY)

PEŁNY OPIS TRASY ZNAJDZIESZ TUTAJ.

Na Magurkę Wilkowicką można dostać się różnymi drogami, ale jednak z nich z pewnością jest przyjazna dla wędrujących z wózkiem, także bliźniaczym – ul. Harcerska z Wilkowic. Parkujemy na sporym, bezpłatnym parkingu, tuż przed zakazem ruchu. Niech nas ten zakaz ruchu jednak nie zmyli – bardzo prawdopodobne, że po drodze minie nas kilka samochodów, gdyż jest to droga dojazdowa do osiedli znajdujących się niemal na szczycie Magurki. Droga asfaltowa mocno pnie się w górę, licznymi zakrętami. Wyjście z wózkiem jest łatwe, ponieważ idziemy po asfalcie, ale wymaga dość dobrej kondycji, ponieważ trasa cały czas pnie się w górę, dając niewiele odpoczynków. Trasa też nie jest widokowa, wiedzie przez las lub między zabudowaniami. Co jakiś czas trasę przecina szlak zielony, biegnący leśną, kamienistą ścieżką, aby w końcu połączyć się z drogą asfaltową. W końcu asfalt się kończy, idziemy za ścieżką biegnącą w lewo. Odtąd trasa jest już niemalże płaska, prowadzi wygodną, utwardzoną i niezbyt kamienistą ścieżką do schroniska. Kiedy wyjdziemy spośród drzew na wolną przestrzeń, przed schroniskiem, warto spojrzeć w lewo, roztacza się tu piękna panorama, w której wyróżnia się Skrzyczne, a przy dobrej widoczności można oglądać także Tatry. Po chwili docieramy do schroniska, gdzie kończy się nasza wycieczka.

Długość trasy: 7 km (w obie strony)

Suma podejść: 404 m

Dojazd: Jedziemy ul. Żywiecką z Bielska-Białej, aż do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną w centrum Wilkowic. Tutaj skręcamy w lewo w ul. Wyzwolenia. Jedziemy prosto aż do pętli autobusowej po lewej stronie – zaraz za nią skręcamy w ul. Harcerską. Jedziemy do końca – przed znakiem zakazu ruchu znajduje się po lewej parking. Jeżeli jedziemy drogą ekspresową S1, wybieramy zjazd na Wilkowice, na rondach kierujemy się do Wilkowic, dojeżdżamy do sygnalizacji świetlnej (skrzyżowanie z ul. Żywiecką), gdzie kontynuujemy jazdę prosto (ul. Wyzwolenia), dalej jedziemy prosto aż do pętli autobusowej, za którą skręcamy w lewo w ul. Harcerską.

Parking: spory parking, bezpłatny, przy Wilczych Ścieżkach z widokiem na Skrzyczne, GPS: 49°45’41.8″N 19°06’51.5″E ; ewentualnie nieco niżej, przy pętli autobusowej, GPS: 49°45’31.1″N 19°06’47.4″E

PEŁNY OPIS TRASY Z PRAKTYCZNYMI WSKAZÓWKAMI ZNAJDZIESZ TUTAJ

5. Kamieniołom w kozach i wilczy staw (BESKID MAŁY)

PEŁNY OPIS TRASY ZNAJDZIESZ TUTAJ (KAMIENIOŁOM) ORAZ TUTAJ (WILCZY STAW)

U stóp Beskidu Małego, znajdują się dwa urokliwe, sąsiadujące ze sobą miejsca: nieczynny kamieniołom w Kozach i Wilczy Staw. Jedziemy ul. Beskidzką, a następnie ul. Panienki w Kozach, aż docieramy do niewielkiej zatoczki parkingowej przed szlabanem. Stąd możemy ruszyć w oba miejsca. Możemy wybrać bardzo szeroką, szutrową drogę, prowadzącą na wprost. Bardzo łagodnie ścieżka wznosi się, przecinając niewielki, ale dość urokliwy strumyk. Z pewnością przyjemnie tutaj pospacerować, choć trasa nie jest długa i nagle się kończy, brak tutaj też jakichkolwiek widoków. Wilczy staw widać pomiędzy drzewami, niestety nie prowadzi do niego żadna wyznaczona ścieżka, którą można by było przejść z wózkiem. Aby zobaczyć staw z bliska, trzeba przejść na przełaj przez las, co dla spacerujących z wózkiem będzie niemożliwe, pozostaje tylko obejrzeć Wilczy Staw i jego sąsiada z daleka. O wiele bardziej efektowne, ale również bardziej wymagające, będzie dojście do stawu u stóp kamieniołomu. Po minięciu szlabanu i przejściu niewielkiego fragmentu ścieżki na wprost, skręcamy ostro w prawo. Tutaj ścieżka jest bardziej kamienista, ostro pnie się w górę – poradzą sobie więc raczej wózki dostosowane do jazdy w terenie i niezbędna będzie odrobina kondycji, by wypchnąć wózek tą ścieżką w górę. Następnie ścieżka za zakrętem w lewo łagodnieje, a za kolejnym w prawo – niemal całkiem się wypłaszcza. Już tylko kilka kroków dzieli nas od stawu u stóp kamieniołomu. Widok tutaj jest przepiękny. Co prawda z wózkiem nie uda się przejść wąską ścieżką dookoła stawu, ale można pospacerować jeszcze po tutejszych dróżkach. Jeśli skierujemy się za ścieżką biegnącą w prawo, wkrótce dotrzemy do widokowego miejsca, z którego roztacza się szeroka panorama Śląska i Małopolski. Odpocząć z widokiem na kamieniołom możemy na przygotowanych tutaj drewnianych ławkach.

Podejścia: 85 m

Długość trasy: ok. 1,5 km

Dojazd: na rondzie w centrum wsi Kozy (dojazd od Bielska ul. Bielską – w prawo, od strony Krakowa – ul. Krakowską – w lewo) należy skręcić w ul. Beskidzką, następnie skręcić w lewo w ul. Panienki, na rozwidleniu przy przystanku autobusowym wybrać drogę w lewo i dojechać do końca asfaltu. Można dojechać autobusem PKS (przystanek Kozy Kamieniołom) m.in. z Bielska-Białej – rozkład jazdy na stronie PKS w Bielsku-Białej  

Parking: brak wyznaczonego parkingu, przyjezdni parkują samochody na szerokim poboczu na gruntowym przedłużeniu ulicy, prowadzącym do kamieniołomu; kilka miejsc znajduje się także na końcu drogi gruntowej (uwaga, jest dość wyboista), tuż przed szlabanem, GPS:49°50’01.2″N 19°09’30.3″E (w pogodne weekendy to miejsce dość popularne i może być problem ze znalezieniem miejsca)

PEŁNY OPIS TRASY Z PRAKTYCZNYMI WSKAZÓWKAMI ZNAJDZIESZ TUTAJ

6. przełęcz bukowska pod trzonką (BESKID MAŁY)

PEŁNY OPIS TRASY ZNAJDZIESZ TUTAJ.

Na wycieczkę ruszamy niebieskim szlakiem z Porąbki. Spacer na Przełęcz Bukowską to trasa typowo leśną ścieżką, dla wózków dostosowanych do jazdy w terenie. Jest to droga dojazdowa do zabudowań w okolicach przełęczy i Trzonki, może się zdarzyć, że miniemy na niej samochód. Poza tym, trasa jest spokojna i mało na niej turystów. Aż do samej przełęczy idziemy lasem, droga jest zacieniona. Ścieżka to bardziej, to mniej pnie się w górę, momentami dość wyraźnie, ale nie jest stroma. Nawierzchnia jest momentami dość gładka, momentami bardziej wyboista i kamienista, ale wózki, które są przygotowane do jazdy w terenie, powinny bez problemu sobie poradzić. Gdy docieramy na przełęcz, wychodzimy z lasu – mamy tutaj przyjemny, choć nierozległy widok. Po drodze na Przełęcz Bukowską mijamy drewniane kapliczki Drogi Krzyżowej – szlak prowadzi do kapliczki Matki Bożej Śnieżnej. Aby dojść do kapliczki, z przełęczy ruszamy w lewo, mijamy zabudowania i schodzimy wyraźnie w dół do lasu – do przejścia jest ok. 0,5 km, ścieżką o podobnej nawierzchni, może miejscami nieco bardziej kamienistą. Przy kapliczce znajdują się ławeczki, tryska tu niewielkie źródełko. Będąc na przełęczy i skręcając w prawo, można dojść na Trzonkę (ok. 0,5 km), na której niedaleko szczytu znajduje się wiata turystyczna z ładnym widokiem na Żar – jednakże ta część trasy jest dużo mocniej kamienista i z wózkiem może być trudniej ją przejść.

Podejścia: 280 m

Długość trasy: ok. 3,5 km w jedną stronę

Dojazd: Jadąc drogą 52 na trasie Bielsko-Biała-Kęty, w miejscu gdzie droga skręca (jadąc z Bielska za mostem na Sole), skręcamy w kierunku Porąbki. Zaraz potem, skręcamy w prawo w ul. Karpacką. Jedziemy prosto ok 1,5 km i na skrzyżowaniu obok sklepiku „Sezam”, skręcamy w lewo w ul. Bystrą. Jedziemy prosto, za skrzyżowaniem kontynuujemy jazdę prosto ul. Beskidzką. Jedziemy prosto do końca, ok. 100-200 m przed granicą lasu znajduje się zatoka na poboczu po lewej stronie.

Parking: Niewielka zatoka na poboczu przed wejściem do lasu, GPS: 49°49’42.2″N 19°15’15.4″E

PEŁNY OPIS TRASY Z PRAKTYCZNYMI WSKAZÓWKAMI ZNAJDZIESZ TUTAJ

7. hala boracza (beskid żywiecki)

cały opis trasy znajdziesz tutaj.

Na Halę Boraczą z wózkiem wybieramy się z Żabnicy Skałki. Jeśli jest to wycieczka w weekend, warto wybrać się na nią jak najwcześniej, ponieważ mało tu miejsc postojowych i szybko znikają wolne miejsca. Ruszamy na trasę, która prawie przez cały czas będzie wiodła asfaltem. Na początek, dość długi odcinek biegnie prosto i łagodnie pnie się w górę, wzdłuż górskiego strumienia. Na tym odcinku towarzyszy nam czarny szlak. Następnie szlak idzie dalej prosto leśną ścieżką, a my kontynuujemy spacer asfaltem, który teraz prowadzi kilkoma serpentynami. Docieramy do zabudowań – tutaj droga prowadzi mocniej w górę, najbardziej otwartym terenem, wobec czego ten fragment jest najmniej przyjemny w upalne dni. Wreszcie docieramy do końca asfaltu. Ostatnie 200 m czeka nas do przejścia polną drogą, która zaprowadzi nas do schroniska – tutaj warto spróbować słynnych jagodzianek.

Długość trasy: ok. 4 km w jedną stronę

Podejścia: 270 m

Dojazd: Należy jechać drogą S1 w kierunku Zwardonia, aż do ronda, na którym należy wjechać na drogę 69 w kierunku Węgierskiej Górki. Na rondzie w Węgierskiej Górce należy zjechać w lewo, na Żabnicę. Dalej jedziemy prosto, aż do końca drogi (zakazu ruchu).

Parking: Na końcu drogi jest kilka miejsc na poboczu, gdzie można zaparkować, ale szybko robi się tłoczno, warto tutaj być już przed godz. 9. Uwaga, niektóre miejsca są zarezerwowane przez mieszczące się tu sklepy i pensjonaty. Uważajmy też, żeby nie przeoczyć tutaj znaków zakazu ruchu.
GPS: 49°33’37.0″N 19°11’14.9″E

PEŁNY OPIS TRASY Z PRAKTYCZNYMI WSKAZÓWKAMI ZNAJDZIESZ TUTAJ

8. średni grojec

CAŁY OPIS TRASY ZNAJDZIESZ TUTAJ.

Wzgórze Grojec położone jest już nie w Beskidzie Żywieckim, a w Kotlinie Żywieckiej. Ma trzy wierzchołki: Mały Grojec, Średni Grojec i Grojec. Na wszystkie trzy można dotrzeć szlakiem, który jednak nie jest odpowiedni dla wózków. Od niedawna można natomiast na Średni Grojec dotrzeć od drugiej strony, wybudowaną drogą z ażurowych płyt betonowych. Zaczynamy wycieczkę albo przy amfiteatrze i idziemy drogą biegnącą nad amfiteatrem, a na jej rozwidleniu skręcamy w prawo – w stronę pieca wapiennego, albo też przy moście na Koszarawie (ul. Sporyska) i skręcamy w ul. Grojec, która również doprowadzi nas do wapiennika. Asfalt poprowadzi nas jeszcze kawałek mocno w górę, a następnie trasa przejdzie w drogę wyłożoną płytami betonowymi. Po przejściu ok. 300 m droga połączy się z żółtym szlakiem. Stąd już niedaleko na Średni Grojec. Na wierzchołku bywa dość wietrznie, warto jednak się tutaj zatrzymać na dłużej, usiąść na ławeczce i obejrzeć piękne widoki: na Beskid Śląski (m.in. na Skrzyczne), Beskid Mały (m.in. Żar) i na Jezioro Żywieckie.

Długość trasy: ok. 3 km (w obie strony)

Suma podejść: ok. 100 m

Dojazd: Do Żywca dojeżdżamy drogą ekspresową S1 i kierujemy się na centrum. Na rondzie przy McDonald’s jedziemy prosto, a na kolejnym skręcamy w prawo (trzeba wybrać prawy pas, który poprowadzi nas na drogę 945). Kolejne rondo przejeżdżamy prosto i ok. 400 metrów za nim już można rozglądać się za miejscem parkingowym: po prawej znajduje się spora zatoka parkingowa. Na przeciwko – wejście do Parku Zamkowego od strony Mini Zoo, a po stronie parkingu, za torami – ścieżka dydaktyczna wzdłuż Koszarawy i Amfiteatr. Kto chce dojechać pod sam początek szlaku, musi jechać dalej, na rondzie wybrać pierwszy zjazd (kontynuować drogą 945), z następnie tuż za przejazdem kolejowym skręcić w prawo w kierunku mostu na Koszarawie. Tuż przed mostem, po lewej, znajduje się niewielki parking, gdzie najwygodniej zostawić samochód. Ewentualnie, aa mostem skręcamy w prawo w ul. Grojec, a na rozwidleniu znów trzymamy się prawej. Jedziemy do końca (uwaga na kilka progów zwalniających), aż na parking przy amfiteatrze – wówczas trasa będzie ok. 300 m dłuższa

Parking: tuż przed mostem na Koszarawie, niewielki, bezpłatny (GPS: 49.676916, 19.215016) ewentualnie przy amfiteatrze, spory, bezpłatny (GPS: 49°40’47.4″N 19°12’07.1″E)

KONIECZNIE PRZECZYTAJ TEŻ PIERWSZĄ CZĘŚĆ ZESTAWIENIA TRAS NA WYCIECZKĘ Z WÓZKIEM: 10 TRAS NA SPARCER Z WÓZKIEM W BESKIDZIE ŚLĄSKIM

Reklama

Grojec – trasa spacerowa

Niedługi spacer z widokami

KategoriaGóry, Kotlina Żywiecka
LokalizacjaPolska, woj. śląskie, Żywiec
Sposób wędrowaniapieszo / z nosidłami / z wózkiem
Wiekpieszo – 2 lata

O Grojcu można już było przeczytać na blogu tutaj, gdzie opisana jest trasa żółtym szlakiem, spod Amfiteatru pod Grojcem, przez Mały i Średni Grojec, aż na Grojec, nazwijmy go – właściwy. Tym razem testujemy całkiem nową trasę, która jest bardziej spacerowa niż górska. Zapraszamy do Żywca!

Wycieczkę zaczynamy przy moście na Koszarawie. Tutaj na niewielkim parkingu zostawiamy samochód i ruszamy w drogę, skręcając od razu w ul. Grojec. Na rozwidleniu dróg przed Stajnią pod Grojcem, wybieramy drogę w lewo, która lekko będzie się pięła pod górę. Dalej idziemy uliczką między domami, przy kolejnym rozwidleniu nasza trasa odbija w prawo, a zaraz potem czeka nas ostatnie rozwidlenie, na którym wybieramy drogę w lewo. Tutaj, za drzewami, znajdują się spore ruiny pieca wapiennego, przy którym stoi zielona tabliczka informacyjna. Do tego miejsca można dotrzeć także spod amfiteatru w Grojcu, wtedy trasa będzie tylko odrobinę dłuższa. Ruszamy ulicą biegnącą obok amfiteatru, która kawałek dalej skręca najpierw ostro w prawo, potem w lewo. Trzymamy się cały czas głównej drogi, która lekko skręca w lewo, a potem mocniej w prawo i docieramy do skrzyżowania przy piecu wapiennym.

Teraz droga pnie się dość mocno pod górę, tworząc łuk w prawo – zaraz za nim docieramy do miejsca, gdzie kończy się asfalt i zaczynają betonowe płyty. Ażurowe przestrzenie są wypełnione są kruszywem, na tą chwilę w bezśnieżną porę wózkiem z dużymi, pompowanymi kołami nie powinno być problemu z przejściem trasy, małe kółka spacerówek mogą wpadać w niektóre otwory, gdzie kruszywa jest mniej. Trasa jest całkiem nowa, czas pokaże, czy otwory będą na bieżąco wypełniane, czy zarosną trawą i jaki to będzie miało wpływ na wędrowanie z wózkiem.

Po drodze rozglądamy się na wszystkie strony – stopniowo ukazują się nam kolejne, piękne widoki. Najpierw za nami otwiera się widok na Beskid Żywiecki. Potem droga lekko skręca i widzimy Beskid Mały oraz taflę Jeziora Żywieckiego u jego stóp. Idziemy dalej, tuż przed wierzchołkiem Średniego Grojca idziemy już w śniegu, choć w Żywcu już nie było po nim śladu. Po dotarciu na szczyt – nagroda w postaci pięknej panoramy Beskidu Śląskiego, Małego i Makowskiego. Kto ma ochotę na większą górską przygodę, może wybrać się dalej na Grojec. Ponieważ byliśmy w okresie roztopów (a na dalszej trasie są fragmenty, które lubią być podmokłe, błotniste), po odpoczynku na Grojcu wracamy do Żywca. A co jeszcze w tym mieście można ciekawego robić w plenerze? O tym przeczytacie tutaj.

Nie jest to wycieczka górska z prawdziwego zdarzenia, można mieć też różne zdanie co do tego, jaki wpływ ma taka trasa betonowa na wygląd krajobrazu. Na pewno jest to jednak trasa bardzo niewymagająca, którą może przejść prawie każdy. Jest to więc jakiś pomysł na rodzinny spacer, który będzie urozmaicony pięknymi widokami, a jeśli wzbogacimy go o wizytę w Żywcu, na pewno będzie ciekawą wycieczką.

informator

Stopień trudności: 1

Czas przejścia:   ok. 1 h

Długość trasy: ok. 3 km (w obie strony)

Suma podejść: ok. 100 m

Plan:

Dojazd: Do Żywca dojeżdżamy drogą ekspresową S1 i kierujemy się na centrum. Na rondzie przy McDonald’s jedziemy prosto, a na kolejnym skręcamy w prawo (trzeba wybrać prawy pas, który poprowadzi nas na drogę 945). Kolejne rondo przejeżdżamy prosto i ok. 400 metrów za nim już można rozglądać się za miejscem parkingowym: po prawej znajduje się spora zatoka parkingowa. Na przeciwko – wejście do Parku Zamkowego od strony Mini Zoo, a po stronie parkingu, za torami – ścieżka dydaktyczna wzdłuż Koszarawy i Amfiteatr. Kto chce dojechać pod sam początek szlaku, musi jechać dalej, na rondzie wybrać pierwszy zjazd (kontynuować drogą 945), z następnie tuż za przejazdem kolejowym skręcić w prawo w kierunku mostu na Koszarawie. Tuż przed mostem, po lewej, znajduje się niewielki parking, gdzie najwygodniej zostawić samochód. Ewentualnie, aa mostem skręcamy w prawo w ul. Grojec, a na rozwidleniu znów trzymamy się prawej. Jedziemy do końca (uwaga na kilka progów zwalniających), aż na parking przy amfiteatrze – wówczas trasa będzie ok. 300 m dłuższa

Parking: tuż przed mostem na Koszarawie, niewielki, bezpłatny (GPS: 49.676916, 19.215016) ewentualnie przy amfiteatrze, spory, bezpłatny (GPS: 49°40’47.4″N 19°12’07.1″E)

Gastronomia: przy szlaku brak, w centrum Żywca polecamy Karczmę Żywiecką oraz lody w kawiarniach Miętówka i Gałuszka

Pamiątki: po pamiątki z Żywca najlepiej udać się na Rynek, gdzie działa Sklep Góralski, a w niedaleko od Rynku (ul. Jana III Sobieskiego) Sklep Góralski Parzenica.

Toalety: na szlaku brak

ciekawe miejsca w okolicy

Dolina TwardorzeczkiŻywiecHala Boracza
Piękna dolina, po której można pospacerować drogą asfaltową, mniej tłumnie odwiedzana od sąsiedniej Doliny ZimnikaMiasto z pięknym parkiem, w którym znajdziemy m.in. mini zoo i stajnię miejską, a także pospacerujemy ścieżką edukacyjną prowadzącą wzdłuż rzeki aż do Jeziora ŻywieckiegoŁatwy szlak w Beskidzie Żywieckim, który można pokonać wózkiem, rozpoczynający się w Żabnicy Skałce. W schronisku – pyszne jagodzianki!

Zapraszamy w Beskidy – opisy innych tras w Beskidach znajdziesz tutaj.

Zapraszamy do polubienia bloga na facebooku!

Więcej zdjęć z wycieczki znajdziecie na naszym profilu na Instagramie.

sPodobał się artykuł? Macie coś do dodawania lub jakieś uwagi? Zapraszamy do dodawania komentarzy na dole strony.

Grojec

w kotlinie żywieckiej z widokiem na beskidy

KategoriaGóry, Kotlina Żywiecka
LokalizacjaPolska, woj. śląskie, Żywiec
Sposób wędrowaniapieszo / z nosidłami
Wiekpieszo – 3 lata
(opis trasy spacerowej betonowymi płytami na średni grojec jest dostępny tutaj)

Tym razem wycieczka na wzgórze w samym sercu Żywca – Grojec. A właściwie trzy Grojce: Mały Grojec, Średni Grojec i Grojec (612 m n.p.m.) właściwy, bo wzgórze to ma trzy wierzchołki. Ruszamy do Żywca, żeby ze szlaku, który do żadnego Beskidu nie należy, zobaczyć piękne panoramy Beskidu Żywieckiego, Beskidu Śląskiego i Beskidu Małego, a także Beskidu Makowskiego.

Ruszamy z parkingu przy Amfiteatrze pod Grojcem. Wejście na żółty szlak jest nieco ukryte, znajduje się nieco za małą, plenerową sceną przy parkingu. Nas mapa źle pokierowała i przypadkowo odkryliśmy inne wejście na Grojec, poza szlakiem turystycznym, ale o tym później. Na internetowych mapach czasami szlak zaznaczony jest przez pobliski stok narciarski, który jest terenem prywatnym, ale tak naprawdę biegnie przez las, przez Mały Grojec, na który warto się wspiąć ze względu na widoki. Pierwszy fragment szlaku dość ostro biegnie pod górę. Szybko zdobywamy wysokość i już po kilkunastu minutach jesteśmy na Małym Grojcu, zwanym inaczej Księżym Grojcem. Parę kroków po wyjściu z lasu skręcamy ostro w lewo (uwaga, znak szlaku znajduje się na maleńkim betonowym słupku), docieramy do zbocza, z którego rozciąga się piękny widok na Średni Grojec i Grojec, wstęgę Soły oraz Beskid Śląski, w tym Skrzyczne. Idziemy dalej, w stronę Średniego Grojca.

Teraz szlak jest łagodniejszy, idziemy wśród łąk i pól w stronę Średniego Grojca. Najpierw mijamy po lewej stok, przez który według niektórych map ma prowadzić szlak, następnie idziemy polną drogą – trzymajmy się jej cały czas, ponieważ tutaj nie ma oznaczeń szlaku. Co chwila obracamy się za siebie i rozglądamy się wokół, by zobaczyć za sobą widok na Jezioro Żywieckie i Beskid Mały, Beskid Żywiecki po lewej i Beskid Śląski po prawej. W końcu docieramy do szerszej drogi, skręcamy nią w prawo, do góry – stąd widać już krzyż na Średnim Grojcu. Droga ta obecnie jest w trakcie budowy, jest więc mocno błotniście w tym miejscu, a prowadzi tędy szlak Drogi Krzyżowej, o którym nieco wspomniane będzie dalej. W końcu docieramy na Średni Grojec – stąd roztaczają się najpiękniejsze widoki w trakcie całej wycieczki, lepiej już nie będzie, bo najwyższy wierzchołek Grojca otoczony jest drzewami i widok nie jest już tak imponujący. Z Kopca, bo tak też jest nazywany Średni Grojec, widzimy Jezioro Żywieckie i Beskid Mały, a także Beskid Śląski. Znajduje się tutaj krzyż, postawiony na pamiątkę wizyty Jana Pawła II w Żywcu w 1995 r. Tuż obok przygotowane jest miejsce na ognisko, otoczone kamiennymi miejscami do siedzenia.

Za miejscem na ognisko ścieżka prowadzi dalej w dół, wśród krzewów dzikich róż. Ciekawie musi tu wyglądać latem, kiedy te wszystkie krzewy kwitną, ale pewnie jest też mnóstwo owadów. Dalej ścieżka jeszcze jakiś czas obniża się, potem wypłaszcza, prowadząc po dość wilgotnym, błotnistym jesienią terenie. W końcu czeka nas ostatnie podejście na Grojec. Początkowo ścieżka jest wąska, ostro biegnąca w górę, częściowo kamienista, częściowo błotnista, a częściowo jesienią usłana liśćmi – ten odcinek nie jest zbyt wygodny, szczególnie na wycieczce z młodszymi dziećmi. Następnie ścieżka rozszerza się i nieco wypłaszcza, po kilkunastu minutach docieramy na szczyt Grojca. Dalej wędrując żółtym szlakiem można dojść do Browaru w Żywcu.

Znajduje się tutaj również krzyż, a także nadajnik. Widok z tego miejsca nie jest tak piękny, jak z Grojca Średniego, ponieważ szczyt jest zadrzewiony, jednakże można pomiędzy drzewami wypatrzyć ładne widoki.

Zgodnie z legendą, u stóp góry Grojec znajdowało się niegdyś miasteczko, którego mieszkańcy byli bardzo smutni, ponieważ nie miało ono żadnej nazwy. Pewnego razu pewien młodzieniec postanowił wyruszyć na Grojec, aby w ciszy przemyśleć, jako mogłoby się nazywać miasto. Tam spotkał płaczącą dziewczynę, siedzącą na kamieniu. Na pytanie o powód smutku, odpowiedziała, że jest nimfą leśną o imieniu Żywia, która w przeciwieństwie do swoich sióstr, nie ma żadnego miasta, którym mogłaby się opiekować. Młodzieniec bardzo się ucieszył, opowiedział jej o swoim mieście, a nimfa zgodziła się go objąć w opiekę. Gdy wrócił, powiedział mieszkańcom miasta o nowej opiekunce, a ponieważ zaczęło im się od tego czasu coraz lepiej wieść, z wdzięczności do opiekunki Żywii nadali miastu nazwę „Żywiec”.

Idąc na Grojec, kierowaliśmy się mapą, które wskazywała, że szlak biegnie przez stok narciarski za amfiteatrem. W rzeczywistości nie było tam żadnych oznaczeń żółtego szlaku, jednakże wzdłuż drogi, biegnącej za amfiteatrem pojawiły się kwadratowe znaki, ścieżki edukacyjnej, która prowadzi na Grojec. Prowadzi ona ona przez miejsca, gdzie m.in. można zobaczyć pozostałości pieca wapiennego, zarośla leszczynowe czy torfowisko wysokie. Dodatkowo, na szczyt Średniego Grojca prowadzi Droga Krzyżowa, której kapliczki rozsiane są po drodze. Wędrówka żółtym szlakiem jest jednak najkrótsza, co ma znaczenie szczególnie dla najmłodszych piechurów.

Będąc na Grojcu koniecznie zajrzyjcie do Żywca, gdzie m.in. czeka na Was piękny park ze Stajnią Miejską i Mini Zoo, czy też ścieżka wzdłuż Soły i Koszarawy prowadząca aż do Jeziora Żywieckiego. O tych atrakcjach przeczytacie tutaj.

informator

Stopień trudności: 3

Czas przejścia:   ok. 2,5-3 h

Długość trasy: ok. 6 km (w obie strony)

Suma podejść: ok. 300 m

Plan:

Dojazd: Do Żywca dojeżdżamy drogą ekspresową S1 i kierujemy się na centrum. Na rondzie przy McDonald’s jedziemy prosto, a na kolejnym skręcamy w prawo (trzeba wybrać prawy pas, który poprowadzi nas na drogę 945). Kolejne rondo przejeżdżamy prosto i ok. 400 metrów za nim już można rozglądać się za miejscem parkingowym: po prawej znajduje się spora zatoka parkingowa. Na przeciwko – wejście do Parku Zamkowego od strony Mini Zoo, a po stronie parkingu, za torami – ścieżka dydaktyczna wzdłuż Koszarawy i Amfiteatr. Kto chce dojechać pod sam początek szlaku, musi jechać dalej, na rondzie wybrać pierwszy zjazd (kontynuować drogą 945), z następnie tuż za przejazdem kolejowym skręcić w prawo na most. Za mostem skręcamy w prawo w ul. Grojec, a na rozwidleniu znów trzymamy się prawej. Jedziemy do końca (uwaga na kilka progów zwalniających), aż na parking przy amfiteatrze.

Parking: przy amfiteatrze, spory, bezpłatny: 49°40’47.4″N 19°12’07.1″E; ewentualnie przy ul. Witosa, na przeciwko wejścia do Parku Zamkowego, od strony Mini-Zoo, dość spora zatoka parkingowa wzdłuż drogi, w weekendy popołudniu często zapełniona, bezpłatna: GPS: 49°40’54.0″N 19°12’08.8″E

Gastronomia: przy szlaku brak, w centrum Żywca polecamy Karczmę Żywiecką oraz lody w kawiarniach Miętówka i Gałuszka

Pamiątki: po pamiątki z Żywca najlepiej udać się na Rynek, gdzie działa Sklep Góralski, a w niedaleko od Rynku (ul. Jana III Sobieskiego) Sklep Góralski Parzenica.

Toalety: na szlaku brak

ciekawe miejsca w okolicy

Dolina TwardorzeczkiŻywiecHala Boracza
Piękna dolina, po której można pospacerować drogą asfaltową, mniej tłumnie odwiedzana od sąsiedniej Doliny ZimnikaMiasto z pięknym parkiem, w którym znajdziemy m.in. mini zoo i stajnię miejską, a także pospacerujemy ścieżką edukacyjną prowadzącą wzdłuż rzeki aż do Jeziora ŻywieckiegoŁatwy szlak w Beskidzie Żywieckim, który można pokonać wózkiem, rozpoczynający się w Żabnicy Skałce. W schronisku – pyszne jagodzianki!

Zapraszamy w Beskidy – opisy innych tras w Beskidach znajdziesz tutaj.

Zapraszamy do polubienia bloga na facebooku!

Więcej zdjęć z wycieczki znajdziecie na naszym profilu na Instagramie.

sPodobał się artykuł? Macie coś do dodawania lub jakieś uwagi? Zapraszamy do dodawania komentarzy na dole strony.

Żywiec cz. I

czyli żywieckie plenery

Miasto położone w Kotlinie Żywieckiej w województwie śląskim, przedsionek Beskidu Żywieckiego i naturalny przystanek w drodze w te piękne góry, malowniczo przytulone do Jeziora Żywieckiego, przecięte Sołą i Koszarawą – Żywiec. Czy może być atrakcyjne dla dzieci? A no może. I to w takim stopniu, że będą chciały tu wracać i wracać…

Istnieją liczne legendy wyjaśniające pochodzenie nazwy Żywiec. Jedna z nich opowiada o miasteczku u stóp góry Grojec, którego mieszkańcy byli bardzo smutni, ponieważ nie miało ono żadnej nazwy. Pewnego razu pewien młodzieniec postanowił wyruszyć na Grojec, aby w ciszy przemyśleć, jako mogłoby się nazywać miasto. Tam spotkał płaczącą dziewczynę, siedzącą na kamieniu. Na pytanie o powód smutku, odpowiedziała, że jest nimfą leśną o imieniu Żywia, która w przeciwieństwie do swoich sióstr, nie ma żadnego miasta, którym mogłaby się opiekować. Młodzieniec bardzo się ucieszył, opowiedział jej o swoim mieście, a nimfa zgodziła się go objąć w opiekę. Gdy wrócił, powiedział mieszkańcom miasta o nowej opiekunce, a ponieważ zaczęło im się od tego czasu coraz lepiej wieść, z wdzięczności do opiekunki Żywii nadali miastu nazwę „Żywiec”.

Żywiec przede wszystkim znany jest z Browaru Żywiec, którego ciekawe i interaktywne muzeum warto zwiedzić. Ponadto, znajduje się tutaj wiele architektonicznych pamiątek historycznych, m.in. związanych z Habsburgami, takich jak Stary Zamek, Ratusz i Pałac Habsburgów. Wszystkie te atrakcje mogą zainteresować starsze dzieci i dorosłych. Będzie im poświęcony osobny post, natomiast w poniższym skupimy się na atrakcjach przyrodniczych, dostępnych dla turystów w każdym wieku.

Zapraszamy do Żywca!

  1. Park Zamkowy
  2. Mini Zoo i Stajnia Miejska
  3. Ścieżka dydaktyczna i Jezioro Żywieckie

INFORMATOR

Dojazd i parkingi: Do Żywca dojeżdżamy drogą ekspresową S1 i kierujemy się na centrum. Na rondzie przy McDonald’s jedziemy prosto, a na kolejnym skręcamy w prawo (trzeba wybrać prawy pas, który poprowadzi nas na drogę 945). Kolejne rondo przejeżdżamy prosto i ok. 400 metrów za nim rozglądamy się za miejscem parkingowym: po prawej znajduje się spora zatoka parkingowa. Na przeciwko – wejście do Parku Zamkowego od strony Mini Zoo, a po stronie parkingu, za torami – ścieżka dydaktyczna wzdłuż Koszarawy i Amfiteatr.
GPS: 49°40’55.0″N 19°12’06.0″E

Jeśli ktoś chce się dostać do ścisłego centrum, powinien po zjeździe z ekspresówki, po przejechaniu przez pierwsze rondo, ustawić się na lewym pasie i na drugim rondzie wybrać drugi zjazd (znak „Centrum”). Dalej należy jechać prosto, po lewej mijamy Karczmę Żywiecką, a zaraz za nią i przed rondem należy skręcić w lewo w ul. Kościuszki (uwaga! ulice jednokierunkowe) i szukać parkingu wzdłuż drogi. Stąd już niedaleko do Rynku, Starego Zamku czy Parku Zamkowego i Pałacu Habsburgów.
GPS: 49°41’14.2″N 19°11’43.6″E

Jeżeli ktoś wybiera się prosto na plażę miejską i chce tam rozpocząć spacer wzdłuż Jeziora Żywieckiego, na tym drugim rondzie po zjeździe z ekspresówki wybiera trzeci zjazd (także ustawiając się przed nim na lewym pasie). Na kolejnym rondzie wybieramy drugi zjazd (droga 946), wyjeżdżamy pod górkę i skręcamy w drugą ulicę w lewo (osiedle na Wzgórzu, za znakami na noclegi i sklep rowerowy). Zaraz potem skręcamy w lewo w ul. Świętego Wita i nią podążamy cały czas prosto, aż do końca, gdzie znajdziemy miejsca postojowe.
GPS: 49°42’55.5″N 19°12’34.6″E

Gastronomia: kto ma ochotę na odrobinę góralszczyzny, chciałby przybliżyć nieco folkloru Żywiecczyzny, a także spróbować tutejszych potraw, powinien zajrzeć do Karczmy Żywieckiej. Zjemy tu niedrogo, smacznie i obficie, takie dania jak pierogi (ponoć lepione na miejscu, nam smakowały), danie drwala (bardzo obfite i syte), a także różnorakie kotlety, pieczenie czy dania z grilla, a smakosze mogę zdecydować się na baraninę czy dziczyznę. Karczma znajduje się w sąsiedztwie ronda Plac Grunwaldzki, niedaleko tu ze ścieżki nad Koszarawą i z Parku Zamkowego. Przy karczmie jest niewielki parking dla klientów, jednak w weekendy trzeba będzie poszukać miejsca na okolicznych parkingach miejskich (w weekendy bezpłatnych), warto również w weekend zarezerwować stolik.

Pamiątki: po pamiątki z Żywca najlepiej udać się na Rynek, gdzie działa Sklep Góralski, a w niedaleko od Rynku (ul. Jana III Sobieskiego) Sklep Góralski Parzenica.
Z Żywca warto przywieźć elementy tradycyjnego stroju górali z Beskidu Żywieckiego, a dla najmłodszych tradycyjne zabawki z żywiecczyzny: drewniane koniki ręcznie malowane czy klepoki (czyli ptaszki na dwóch kółkach z rączką do pchania). Można też pokusić się o zakup ludowych instrumentów: glinianych okaryn czy ptaszków-piszczałek

park zamkowy

Park Zamkowy w Żywcu, czyli dawne ogrody zamkowe, to przepiękny obszar o powierzchni ok. 26 ha, w którym można odpoczywać wiele godzin całą rodziną. Jego początki sięgają XVII w., zakładany był w stylu włoskim, z czasem wprowadzane były tu zmiany nawiązujące do stylu angielskiego.

Część drzewostanu jest bardzo stara, znajdziemy tu kilka pomników przyrody. Najstarszym jest dąb Franciszek, ma około 370 lat. Stoi na początku alejki zakochanych, a poznać go można najłatwiej po tabliczce z jego nazwą u jego stóp (szkoda tylko, że słabo czytelną). Chyba najpiękniej park wygląda jesienią, kiedy na gałęziach drzew złocą się liście, które spadając tworzą piękne kobierce na trawnikach.

Jednakże żywiecki park to nie same drzewa, jest tu kilka ciekawych miejsc, w których warto się zatrzymać. Wchodząc do parku od strony Sądu, po lewej mijamy Pałac Habsburgów, a zaraz za nim – Park miniatur Ziemi Żywieckiej. Atrakcja dla starszych dzieci i dorosłych, obejmuje wystawę plenerową oraz wystawę wewnątrz pałacu, która pokazuje miniatury budynków z ziemi żywieckiej, wstęp płatny. Na przeciwko, na ławeczce przysiadła Alicja Habsburg. Rzeźba przedstawia matkę księżnej Marii Krystyne Habsburg, członkinię AK w czasie II wojny światowej. Można się do niej przysiąść, zrobić pamiątkowe zdjęcie i przyjrzeć się chusteczce, którą trzyma w dłoni, a na której widnieje herb Habsburgów.

Idąc dalej przez park, docieramy do Domku Chińskiego, czyli ośmiobocznej altany z XVIII w., w której obecnie znajduje się kawiarnia na parterze i mała galeria na piętrze. Spacerujemy ścieżkami i niewielkimi mostkami nad urządzonymi tu kanałami, dzieciom szczególnie podobają się biegające wiewiórki i spora ilość kaczek, zwierzęta są prawie na wyciągnięcie ręki. W końcu widzimy ogród różany: miejsce spodoba się dzieciom, bo można pobiegać dookoła fontanny i w tajemniczych podcieniach, przysłoniętych pnączami. Można tu też odpocząć na ławeczkach.

Po parku możemy spacerować główną ścieżką, a także zbaczać na mniejsze, przecinające park. Co jakiś czas mijamy drogowskazy, które prowadzą go głównych punktów parku, takich jak Chiński Domek, Park miniatur, Ogród różany czy Mini Zoo.

informator

Wstęp: bezpłatny
Gastronomia: kawiarnia w Chińskim Domku
Toalety: przy wejściu do parku bramą przy ul. Zamkowej, obok Parku Miniatur
Parking: od strony Mini Zoo – GPS: 49°40’55.0″N 19°12’06.0″E lub w centrum Żywca – GPS: 49°41’14.2″N 19°11’43.6″E (opis powyżej)
Jak dotrzeć: jeśli parkujemy od strony Mini Zoo, wejście do parku znajduje się po przeciwnej stronie ulicy
Jeśli natomiast parkujemy w centrum, to do parku dotrzemy:
– idąc ul. Kościuszki i skręcając w prawo tuż za budynkiem Sądu Rejonowego
– idąc dalej i skręcając w prawo w ul. Zamkową, a następnie jeszcze raz w prawo – w bramę przy Centrum Informacji Turystycznej (tutaj przejdziemy obok Muzem Miejskiego Stary Zamek i Pałacu Habsburgów) lub jeszcze kawałek dalej, także w prawo – w bramę przy Domu Katolickim Jana Pawła II (znaki na MOPS i toalety, do parku wejdziemy przy Parku Miniatur).
Do parku można też wejść od ul. Wincentego Witosa.

MINI ZOO I STAJNIA MIEJSKA

Na końcu Parku Zamkowego znajduje się Mini Zoo. Dla najmłodszych jest to chyba główna atrakcja parku. Na początek witają nas żółwie i nutrie, dalej można oglądać ptactwo, takie jak kury, pawie, perliczki. Następnie można podejść do stajni, w których spotkamy osiołki, konie, kucyki, lamę i krowę. Konie, kucyki i osiołki często można oglądać także na wybiegu, a krowa pasie się … w parku. Za stajniami znajdują się klatki z królikami, ozdobnymi kurami, papużkami, kanarkami i innymi ptaszkami. W końcu docieramy do zagrody danieli, gdzie zobaczyć można także strusie i kózki. Za wybiegiem dla koni znajduje się jeszcze domek dwóch kangurów.

Wstęp jest bezpłatny. Można zakupić worek z marchewką i ziarnem do karmienia zwierząt, co z pewnością będzie dużą atrakcją dla dzieci. Przed wejściem znajduje się stojak na rowery. Po zoo można spacerować z wózkiem, ścieżki są szerokie i wygodne, więc nie ma problemu z wózkiem bliźniaczym. Jedynie do stajni lepiej wejść z najmłodszymi na rękach, bo z poziomu wózka mało zobaczą – tutaj uwaga do rodziców bliźniąt, że najwygodniej będzie zwiedzać, gdy z dziećmi będą dwie osoby dorosłe. Zwróćmy uwagę na tabliczkę z prośbą o niezastawianie wejścia do stajni wózkiem.

Przed wycieczką do mini zoo czytałam kilka niepochlebnych opinii, które przedstawiały je jako miejsce, gdzie zwierzęta są zaniedbane, a personel to jedynie dzieci. W trakcie naszego pobytu zwierzęta akurat jadły, miały dostęp do wody, nie wyglądały na zaniedbane, był dorosły personel. Oby zwierzęta w tym i innych zwierzyńcach były zawsze zadbane, pamiętajmy, że jeśli zauważymy jakieś nieprawidłowości, to najlepiej je zgłosić, opisywanie w komentarzach może nic nie zmienić.

informator

Wstęp: bezpłatny
Godziny otwarcia: pn – nieczynnej, wt-sb 9:00-17:30, nd 11:00-17:00
Toalety: w parku (opis wyżej)
Parking: GPS: 49°40’55.0″N 19°12’06.0″E (opis wyżej)
Gastronomia: brak

Ścieżka dydaktyczna i jezioro żywieckie

Od Mostu Trzebińskiego w Żywcu, aż do plaży miejskiej nad Jeziorem Żywieckim, biegnie ścieżka dydaktyczno-przyrodnicza. Jej długość wynosi ok. 7 km, biegnie wzdłuż rzek Koszarawy i Soły oraz fragmentu brzegu Jeziora Żywieckiego. Ścieżka częściowo jest betonowa, częściowo brukowana, częściowo szutrowa. Nadaje się świetnie na długie rodzinne spacery (1:45-2h w jedną stronę), także z dziećmi w każdym rodzaju wózka, lecz także do uprawiania sportów: można pobiegać pojeździć na rowerze, rolkach czy też hulajnodze. Nie brakuje tu też zwolenników nordic walking. Wzdłuż ścieżki znajdziemy liczne ławeczki, a także stojaki rowerowe i tablice informacyjne i edukacyjne.

Spacerując ścieżką, można łatwo dostać się do Amfiteatru pod Grojcem – kładka nad Koszarawą, która do niego zaprowadzi, znajduje się tuż za amfiteatrem, idąc od Mostu Trzebińskiego. Więcej informacji o amfiteatrze oraz kalendarium imprez można znaleźć na stronie Miejskiego Centrum Kultury w Żywcu. Na przeciwko kładki prowadzącej do amfiteatru znajduje się przejście przez tory kolejowe i dalej przejście dla pieszych, prowadzące do Parku Zamkowego, opisanego powyżej.

Żywiec od północy przytulony jest do Jeziora Żywieckiego. Kontynuując spacer ścieżką dotrzemy w końcu do tego zbiornika. Spacerując można podziwiać widoki na okoliczne szczyty, np. Skrzyczne. Dzieci mogą swobodnie pobiegać na przygotowanej ścieżce, uważajmy jednak na najmłodszych – miejscami ścieżka biegnie blisko stromego brzegu jeziora.

Czy wiesz, że…

Jezioro Żywieckie powstało ponad 50 lat temu, wskutek zalania kilku wsi m.in. Zadziela, Zarzecza, Tresnej i Starego Żywca – napełnianie zbiornika zakończono w 1966 r. Obecnie służy do retencji wód, pełni także rolę energetyczną (przy zaporze w Tresnej działa elektrownia) oraz turystyczną.

Na końcu ścieżki docieramy do niewielkiej, piaszczystej Plaży Miejskiej. Można tutaj wypocząć po wędrówce i nabrać sił na drogę powrotną. Należy pamiętać, iż nie jest tutaj dozwolona kąpiel. W lecie działa tu wypożyczalnia sprzętu pływającego, która oferuje m.in. sprzęt windsurfingowy, kajaki, łodzie wiosłowe i wędkarskie.

Kto wybierze się tutaj w sezonie letnim i brakuje mu jeszcze dodatkowych atrakcji, może się wybrać do pobliskiej Tresnej, gdzie przy zaporze znajduje się przystań, z której odchodzi spacerowy statek, pływający po Jeziorze Żywieckim. Osoby chętne na niewielką wycieczkę po górach, mogą natomiast udać się na górę Żar, z której roztacza się piękny widok na jezioro.

INformator

Stopień trudności trasy: 1
Długość trasy: ok. 7 km
Czas przejścia: ok. 1 h 45 min – 2 h (w jedną stronę)
Infrastruktura na trasie: ławeczki, stojaki rowerowe, tablice dydaktyczne, w sezonie: wypożyczalnie sprzętu wodnego nad Jeziorem Żywieckim
Gastronomia: w sezonie letnim
Toalety: przy parkingu

opisy innych ciekawych miejscowości w województwie śląskim znajdziesz tutaj.

Spodobał się artykuł? Zapraszamy do polubienia bloga na facebooku!